SYCYLIA – winnica Regaleali i co jeszcze znajdziesz w sercu wyspy?

Lip 24, 2020Podróże, Sycylia, Wszystkie wpisy0 komentarzy

Nasza wycieczka w głąb Sycylii
Kiedy myślisz Sycylia, co widzisz? Bogatą architekturę, zabytki, street food, zatoczki i plaże? Może jeszcze coś innego? Dzisiaj zabieram Was na wycieczkę do serca Sycylii. Serca wypełnionego winoroślami i drzewami oliwnymi, otoczonego przez małe miasteczka, w których zatrzymał się czas. Nocą można tam obserwować gwiazdy, a za dnia zjeść najlepsze lody, w barze, do którego pewnie byście nigdy nie weszli!

VALLELUNGA – CO TO ZA MIEJSCE?

Mamma Siciliana Giovanna, której przepisy oglądacie na moim profilu, pochodzi z miejscowości Vallelunga. Jeśli oglądaliście film „Green Book” na pewno kojarzy Wam się z nazwiskiem głównego bohatera – Tony Vallelonga! Dla niektórych Amerykanów było zbyt trudne do wymówienia, ale myślę, że Wy nie będziecie mieć problemu!
Zobaczcie na mapie poniżej jak daleko leży ta miejscowość od Caccamo i wyobraźcie sobie, że tata Giuseppe, żeby dostać się do ukochanej musiał trochę podjechać autobusem, trochę stopem na ośle, a trochę przejść pieszo. Na przeciwko domu Mammy Giovanny znajdował się hotel, w którym kandydat o jej rękę musiał nocować, gdyż tata Giovanny nie pozwalał Enzo nocować w jednym pokoju z wybranką serca.

Vallelunga to miejscowość, w której mieszka niecałe 4 000 mieszkańców.

Co tam można robić?

Uskuteczniać dolce Vita, uczyć w szkole, pracować w sklepie lub uprawiać rolę. W okolicy bowiem znajdują się ogromne ilości pól uprawnych. Mąż kuzynki Giuseppe, który sam jest rolnikiem, opowiadał nam podczas wizyty, że wiele terenów „umiera” ponieważ brakuje tutaj kapitału żeby inwestować w uprawy. Podobno wielu jest chętnych Rosjan na to, aby kupować sycylijską ziemie i nadać jej trochę nowego życia. Miasteczko wygląda trochę jakby nikt w nim nie mieszkał. Odwiedzamy szwagierkę Mammy, brat niestety już nie żyje. Ciocia Sarina ledwo poznaje Giuseppe ( wszyscy mówią do niego Daniele – tak ma drugie, ja mówię do niego Daniele jak mnie wkurzy ;P ), nie widzieli się 10 lat bo tak dawno nie odwiedzał rodziny w tamtych stronach. Ta Ciocia Sarina ma przydomek Ranni – co znaczy po sycylijsku duża, ponieważ jest żoną najstarszego brata. Do salonu wchodzimy prosto z ulicy, jeden krok i siedzisz na kanapie. Jak przejdziesz przez następny pokój i otworzysz dwuczęściowe okiennice, wyjdziesz na równoległą ulicę, z drugiej strony budynku. W mieszkaniu zachwycają mnie głównie sufity. Styl typowo sycylijski, podłoga z kamienia, dywaniki, obrusy, klimat niepowtarzalny. Ciocia ma lat 85 wygląda na 65! Kobiety tutaj prawie nie mają zmarszczek!

TROCHĘ WIĘCEJ O VALLELUNGA
Ze szczytu wzgórz otaczających miasto można podziwiać regularność struktury urbanistycznej. Domy są pogrupowane w bloki idealnie wyrównane wzdłuż osi środkowej, przypominając „kość rybną”.

Podobnie wybudowane jest Cefalu, natomiast w pobliżu nie ma takiego drugiego miasteczka. Vallelunga jest tak skonstruowana, jakby była wachlarzem, wydaje się obracać wokół swojego idealnego centrum: Kościoła Matki.

Założony w 1634 roku z woli Ks. Pietro Marino, Kościoł Matka czyli najważniejszy w mieście przeszedł wiele prac konserwatorskich, które jednak nie zmieniły jego pierwotnej struktury. Imponujący i elegancki, jest jednym z najważniejszych budynków w centrum miasta, a przy tym różowy co dodaje mu uroku! Neogotycka fasada wciśnięta między dwie masywne dzwonnice, kontrastuje z szarozielonym kolorem dużej kopuły. Kościół jest poświęcony kultowi Marii Santissima di Loreto. Wnętrze na planie krzyża łacińskiego podzielone na trzy nawy ozdobione jest rozetami i złotymi rombami z 1838 roku. Na głównym ołtarzu stoi majestatyczny hebanowy posąg Madonny Loretańskiej. Wśród osiemnastowiecznych marmurów wyróżnia się ołtarz poświęcony Świętej Trójcy, zbudowany w 1749 r. przez księcia Pratameno Don Tommaso Papè.

LOKALNE SŁODKOŚCI

Jednym z typowych przepisów z miasteczka Vallelunga, są ciasteczka buccellati ( w Vallelunghese „zabity” ). Przygotowuje się je tutaj na święta Bożego Narodzenia we wszystkich domach Vallelunghesi. Są to kruche ciastka nadziewane masą, zrobioną z migdałów (z dodatkiem kawałków czekolady, cynamonu i w niektórych przypadkach pokrojonych kandyzowanych owoców) lub fig (z dodatkiem cynamonu) i posypane polewą cukrową ( „a  marmurata” ), udekorowane kolorową, cukrową posypką ( „u  ciminu” ) lub cienką warstwą cukru pudru.

Składniki na ciasto: cukier, smalec, jajka, kolorowe posypki (do dekoracji).
Składniki do nadzienia: migdały, figi, cynamon, chipsy czekoladowe, cukier, owoce kandyzowane.
Lukier: cukier puder, białka jaj.

ROLNICTWO

Odwiedziliśmy też drugą Ciocię Sarinę, żonę kolejnego brata Mammy, ten ma się dobrze i zaserwował mi prosto z ogródka coś co przypomina mi w smaku naszego polskiego ogórka, ale skórkę ma tak jakby włochatą – cocomero tortarello czyli ogórek melonowy! Syn wujka o imieniu nie zaskoczę Was – GIUSEPPPE, w okolicy zajmuje się uprawą zboża, ma kilka wielkich silosów i sprezentował nam dwie butelki soczewicy, którą chyba będziemy jeść przez rok!
Apropo imion ja się tutaj zawsze śmieję, że jak sobie nie mogę przypomnieć jak koledzy Giuseppe mają na imię, to jak powiem coś w stylu „Giuo” ( dżoo) to jest 50% szans, że trafie – Giuseppe, Giovanni, Gianluca, Giorgio.

SYCYLIJSKI CMENTARZ

Po drodze do kuzynki zawitaliśmy także na cmentarz, na którym spoczywają dziadkowie Giuseppe. Może akurat nie chcecie czytać o cmentarzach, ale są one dla mnie także metaforą Sycylii. Kontrast, to jest coś co jest dla mnie kwintesencją tej wyspy. Po pierwsze forma tego cmentarza zaskoczyła mnie mocno, nigdy wcześniej nie byłam we Włoszech na cmentarzu. Coś podobnego widziałam w Bonifacio na Korsyce. Miasteczko kapliczek, w których układa się zmarłych nad ziemią, nie pod ziemią. Obok wypasionych grobowców, znajdował się też wielki kawałek ziemi, w którą powbijano krzyże i nadano im numery. To osoby, których albo tożsamość jest nieznana, albo ich rodziny nie miały pieniędzy na to aby wybudować sobie kaplicę. U nas na cmentarzach też mamy takie miejsca, zazwyczaj gdzieś na uboczu. Zajrzyjcie do VIDEO poniżej posta, tam zobaczycie o co mi chodzi. Tutaj luksusowe budynki, zaraz obok tego pola opuszczonych krzyży powodują bardzo mieszane uczucia. Cmentarz oczywiście zamknięty w czasie sjesty.

NA TRASIE DO VALLELUNGA: Regalgioffoli i Roccapalumba

Wyjeżdzając z Caccamo do środkowej części wyspy, dojeżdżamy do gminy Roccapalumba. „Rocca”czyli skała, „palumba” czyli po sycylijsku gołąb. Gołębia skała, to dolomit, taki jak sam jak słynne Dolomity na północy Włoch. W Roccapalumba jadłam najlepsze lody pistacjowe w życiu, w barze do którego z własnej woli raczej bym nie weszła, ale zabrała nas tam Mamma Siciliana. Bar nazywa się „Bar Centrale”. Zobacz na VIDEO!
Samo miasteczko o tej samej nazwie, Roccapalumba nazywane jest „paese delle stelle” czyli kraina gwiazd. Dlaczego? Znajduje się tutaj planetarium.

PLANETARIUM I OBSERWATORIUM ASTRONOMICZNE

Obiekt w Roccapalumba imienia Francesco Nicosia pozwala na projekcję wszystkich obiektów nieba widocznych gołym okiem, zarówno z półkuli północnej, jak i półkuli południowej, pozwala obserwować ruchy 1600 gwiazd zarówno na biegunach, jak i na równiku, i daje odwiedzającym wrażenie dotykania Słońca, Księżyca, czy Planet.
We miejscowości Regalgioffoli w gminie Roccapalumba, znajduje się natomiast Obserwatorium Astronomiczne Pizzo Sauro. Jak Wam wcześniej pisałam ten region to głównie pola i małe miejscowości wciśnięte między wzgórzami. Dzięki temu niebo tutaj jest wolne od światła i zapewnia warunki idealnie nadające się do obserwacji astronomicznych. Znajduje się tam potężny teleskop Newtona do obserwacji ponad 4000 ciał niebieskich oraz w specjalny sprzęt umożliwiający fotografowanie astronomiczne. Obserwatorium Astronomiczne Pizzo Suaro stało się punktem odniesienia dla sycylijskich astronomów amatorów.
W sprawie wizyt i obserwacji można zadzwonić do organizacji miejskiej Pro Loco i do biura informacji turystycznej gminy Roccapalumba. Proloco tel. 091.8215207 – Gmina tel. 091.8215523
Przypuszczam, że język tylko włoski, ale zawsze można próbować!
Nie są to jedyne miejsca na Sycylii, gdzie można oglądać gwiazdy. W Palermo jest Obserwatorium astronomiczne zlokalizowane w Palazzo dei Normanni. Jest to jedna z placówek badawczych Narodowego Instytutu Astrofizyki. W miejscowości Isnello również znajduje się obserwatorium. Poniżej artykułu wrzucę Wam linki do stron.

WINNICA REGALEALI

Kiedy rano podjechaliśmy po Mammę, w progu domu czekały na nas cztery sztuki, pięciolitrowych szklanych butli na wino! Jasne było dla mnie, że odwiedzimy dzisiaj winnicę, o której tyle się nasłuchałam. Jadąc samochodem, przez drogi, o których dawno świat zapomniał ciężko było uwierzyć, że dotrze się do tak zielonych terenów! Kiedy z krajobrazu złocistych pól, pełnych wiatraków z lokalnej elektrowni i wysuszonej ziemi wjechaliśmy za bramę „Tenuta Regaleali” świat jakby zmienił się o 180 stopni. Nieskończone połacie zieleni i zapach matki natury to coś czego nie da się opisać słowami. Kiedy dojechaliśmy do „Case Vecchie” czyli dosłownie starych domów, dowiedzieliśmy się, że w lipcu w związku z wirusem nie ma zwiedzania winnicy, liczę na to, że sytuacja w sierpniu się zmieni. Mimo tego, zrobiliśmy zakupy! Zobaczcie na video, jak na Sycylii kupuje się wino. Regaleali to nie tylko winnica, tutaj dba się o sycylijską ziemię i lokalne tradycje. Uprawia się nie tylko winorośl i produkuje się nie tylko wino. Poniżej kilka ważnych dat dla tego miejsca!

SYCYLISJKIE WINNICE NALEŻĄCE DO RODZINY TASCA

„Nasza historia na Sycylii jest zapisana w ziemi, którą opiekowaliśmy się i którą przekazywaliśmy przez osiem pokoleń. Dziś największym wyzwaniem dla nas jest zachowanie tych miejsc i pozostawienie ich w stanie nienaruszonym dla naszych dzieci, na znak stałej dbałości o ochronę każdego indywidualnego ekosystemu.”
Tak mówi obecny właściciel winnicy.

Wzdłuż winnic znajdują się drzewa oliwne, pola pszenicy i drzewa migdałowe. W ogrodach warzywnych, na pastwiskach, w sadach pracują mężczyźni i kobiety, kuzyn Giuseppe mówił, że około 200 rodzin żyje z tych terenów i niestety korona wirus pozbawił źródła utrzymania aż połowę z nich.

1830
1200 hektarów w dystrykcie Regaleali kupują bracia Lucio i Carmelo Mastrogiovanni Tasca, wprowadzając najnowocześniejsze technologie rolnicze na Sycylii.
1840
W skład posagu żony Lucio, Beatrice Lanzy, wchodzi Villa Camastra – obecnie Villa Tasca – palermitańska rezydencja rodziny Tasca d’Almerita.
1882
Ryszard Wagner – niemiecki kompozytor, dyrygent i teoretyk muzyki okresu romantyzmu – kończy trzeci akt Parsifala ( jeden z najsłynniejszych dramatów muzycznych) , będąc gościem w Villa Tasca.
1950
Redystrybucja gruntów podczas reformy rolnej we Włoszech powoduje zmniejszenie posiadłości Regaleali z pierwotnych 1200 do 500 hektarów
1954
Sadzona jest pierwsza z obecnych winnic Regaleali, poletko winorośli Nero d’Avola uprawianej jako drzewko.
1970
Pierwszy rocznik Regaleali Riserva del Conte.
1979
W tajemnicy przed swoim ojcem, Lucio Tasca sadzi pierwsze międzynarodowe winorośle w posiadłości, 4 rzędy dla każdego rodzaju Cabernet Sauvignon, Chardonnay, Pinot Noir i Sauvignon Blanc.
1984
Aby uczcić pięćdziesiąt lat małżeństwa z żoną Francą, hrabia Giuseppe tworzy wino Złote Wesele, mieszankę Inzolii i „Sauvignon Tasca”
2012
Tasca d’Almerita zostaje ogłoszona przez Gambero Rosso włoską „Winnicą roku”.

SZKOŁA GOTOWANIA I NIE TYLKO

Właśnie tutaj Anna Tasca Lanza 30 lat temu, założyła wyjątkowy agroturystyczny projekt. Założycielka niestety zmarła w 2010 roku. Dzisiaj kontynuuje go jej córka Fabriza Lanza. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. W sierpniu w tym roku, można przyjechać na kilkudniowe warsztaty robienia przecieru pomidorowego, a w październiku można nauczyć się jak robić oliwę! W styczniu 2021, jak co roku odbywa się dwumiesięczny kurs – „COOK THE FARM” podczas, którego poznaje się sycylijską kuchnię, sycylijską ziemię, zwyczaje i historię wyspy. Local experience 100%! Nie jest to tani experience, takie sześciodniowe warsztaty to nie jest tania zabawa, cena za osobę to około 2500euro bez przelotu oczywiście. Cena obejmuje natomiast zakwaterowanie, aktywności na miejscu i wycieczki po okolicy! Jeśli byście chcieli wpaść na dwa miesiące, aby nauczyć się czym żyje Sycylia będzie potrzebne Wam już 10 000 euro. Kursy odbywają się po angielsku, goście to głównie Amerykanie, ale nie tylko!

Teraz proszę napiszcie mi w komentarzu, czy coś WAS zaskoczyło? Jest w tym poście coś czego nie spodziewaliście się po Sycylii, a może właśnie na odwrót? Może to właśnie taką Sycylię macie w głowach? Zanim jednak zabierzecie się za komentarz, zapraszam WAS bardzo gorąco do obejrzenia naszego VIDEO,  z tej podróży! Dziękujemy, że z nami jesteście!

Kamila, Giuseppe ( Daniele ) i Mamma Siciliana Giovanna! 

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rogaliki jak we włoskim barze – chrupiące cornetti!

Jeśli chociaż raz spróbujesz chrupiącej skórki, miękkiego środka i pistacjowego nadzienia włoskich rogalików, uwierz mi, nie zapomnisz go do końca życia. Pamiętam jak w 2019 roku w trakcie mojego służbowego pobytu na Sardynii Giuseppe poczęstował mnie takim właśnie...

TIRAMISU – przepis Mammy Siciliany

TIRAMISU – prawdziwy włoski przepis z kuchni Mammy Siciliany czyli mojej sycylijskiej teściowej. Puszysty krem, lekki i słodki.

Dzień Świętej Łucji, czy 13 grudnia to najkrótszy dzień w roku?

Dzień, w którym obchodzone jest wspomnienie św. Łucji, jest także dniem astronomicznego „zatrzymania się Słońca”.

Czy życie zmienia się po trzydziestce?

Czy życie zmienia się po trzydziestce?

Czy życie zmienia się po trzydziestce!? Jutro kończę 31 lat i powiem Wam w tajemnicy, że w moim życiu zmieniło się wiele! Przede wszystkim zdałam sobie sprawę, że nie zmieni się NIC, jeśli ja sama tego zrobię! Chciałam podzielić się z Wami, krótką historią mojej...

czytaj dalej