Czy życie zmienia się po trzydziestce?

Sie 30, 2020Podróże, Wszystkie wpisy1 komentarz

Czy życie zmienia się po trzydziestce!?

Jutro kończę 31 lat i powiem Wam w tajemnicy, że w moim życiu zmieniło się wiele! Przede wszystkim zdałam sobie sprawę, że nie zmieni się NIC, jeśli ja sama tego zrobię!
Chciałam podzielić się z Wami, krótką historią mojej zmiany z trójką z przodu. To jest dość osobisty post. Długo zastanawiałam się czy go napisać, ale może pomogę komuś zmienić swoje życie na lepsze!

ZBAWIANIE ŚWIATA

Zawsze próbowałam wszystkich uszczęśliwiać, bo wydawało mi się, że po prostu tak trzeba. Wydawało mi się, że gdy wszyscy ludzie wokół mnie będą zadowoleni ja też będę! No i wszystko by było super, gdyby dało się tych wszystkich ludzi zadowolić. Przeczytałam kiedyś bardzo mądrą książkę brytyjskiej psycholog Jacqui Marson „Bycie miłym to przekleństwo” i było tam takie jedno zdanie, które siadło mi na głowę!

 

Nie jesteś odpowiedzialna za emocje innych ludzi.”

I to zmieniło mój świat, w sumie nie wiem czemu, przecież to się teraz wydaje takie oczywiste. Może po prostu to był mój czas, żeby zrozumieć to zdanie. Uderzyło mnie jak kamień i tego dnia przestałam czuć się źle, gdy ktoś koło mnie chodził zły i naburmuszony. Przecież to nie była moja wina, ani też nie zasłużyłam na to, żeby ktoś rozładowywał na mnie swoje nieprzepracowane emocje.

TOKSYCZNE RELACJE

Pozbyłam się też z otoczenia tak zwanych wampirów energetycznych. Wiecie o co chodzi? Idziecie z kimś na kawę i wracacie do domu przygnębieni i winni całego zła świata lub przynajmniej całego zła tej osoby? Uświadomiłam sobie, że relacje przecież można ucinać i nie jest to przestępstwo. Czy żałuje tych znajomości? Nie, bo dzięki nim wiem, że nie chce już takich ludzi w moim życiu, że bez nich można żyć lepiej, spokojniej!

Zmiany w życiu

POCZUCIE WINY

Wychodzisz z domu spotkać się z koleżanką i niby słuchasz jej opowieści o dzieciach, kotach i wakacyjnych przygodach, ale tak naprawdę myślisz już o tym czego nie zrobiłaś w domu czy do pracy. Wizualizujesz sobie czego wymagają od Ciebie inni, no właśnie a może to Ty sama od siebie tego wymagasz? Poczucie winy potrafi zabić od środka i powstrzymać nas przed wieloma wspaniałymi ruchami. Staram się żyć bez poczucia winy, a jeśli mi się włącza zadaje sobie pytanie? Czy naprawdę muszę czuć się winna? Zabiłam kogoś czy zrobiłam komuś przykrość? Jeśli odpowiedź brzmi NIE, odpuszczam.

MÓWIENIE NIE

No i to był właśnie mój największy problem. I wiecie co, w tym roku w trakcie pracy pilota wycieczek na Wyspach Kanaryjskich jedna z klientek zapytała mnie o imprezę urodzinową koleżanki pilotki z naszego teamu. Spytała czy może dołączyć? Nie pamiętam co dokładnie odpowiedziałam, ale dokładnie pamiętam jej odpowiedź:

„Wow, zazdroszczę takiej asertywności! Na poziomie, grzecznej i stanowczej.”

Kiedyś martwiłabym się o to, jak ja jej powiem, że nie może przyjść? Albo jak ja powiem Kasi, że klientka chciała przyjść na imprezę no i przecież nie mogłam jej odmówić, no więc przyjdzie.
Tego dnia poczułam wolność i osiągnęłam swój mały prywatny sukces.

Czy życie zmienia się po trzydziestce?

SZANUJ SAM SIEBIE A INNI BĘDĄ CIĘ SZANOWAĆ

Wrócę znów do tych Wysp Kanaryjskich, pamiętam jechaliśmy na plażę autobusem w Santa Cruz, razem z teamem animacyjnym naszego statku. Karolina, nasza wokalistka powiedziała wtedy jedno zdanie:
„Jak się Ciebie nie zna to się czuje taki respect, ale jak już się Ciebie pozna bliżej to mija.”
Pamiętam zanosiliśmy się wszyscy śmiechem, bo nie zabrzmiało to do końca tak jak Karolina chciała. Pamiętam też, że mega ucieszyły mnie te słowa, bo pracowałam nad tym, nad tym żeby mieć ten respekt do samej siebie i udało się! Inni też go czuli, a później mijał. Zabawne? Trochę, tak, ale z drugiej strony mijał dokładnie wtedy kiedy chciałam.

CELE

Powiedziałam sobie kiedyś: do TRZYDZIESTKI muszę wyprowadzić się od rodziców. Moja firma, którą prowadziłam 7 lat niestety nie pozwoliła mi tego celu zrealizować. Co zrobiłam? Zacisnęłam zęby, wypłakałam hektolitry łez, firmę zamknęłam. Czy było łatwo? Oj nie, było zajebiście ciężko. Teraz wiem, że jestem w stanie wyjść ze swojej strefy komfortu. Czy dzisiaj mieszkam z rodzicami? Nie, może nie żyje w luksusach i nie jeżdżę wymarzonym samochodem, ale mam wokół siebie ludzi, którzy mnie wspierają. I nawet jeśli nie zgadzają się z tym co robię, chowają krytykę do kieszeni.
Czy to wszystko musi dziać się po trzydziestce? Absolutnie NIE! Równie dobrze, mogło to się wydarzyć pięć lat temu albo dopiero za pięć kolejnych lat. Każdy ma w głowie swoją „trzydziestkę”. Dla mnie jest ona symbolem zmiany, ale nie daj się zamknąć w jakimś stereotypie czy innym schemacie! Jeśli czujesz, że zmiany są Ci potrzebne, działaj! Chciałabym napisać, nie bój się!

Napiszę jednak: bój się, zakasaj rękawy i rusz do przodu ile sił w nogach. Siłę w rękach sobie zostaw, bo przyda Ci się w tej podróży!
Jak napisała autorka wyżej wymienionej książki:
Aby być miłym dla świata, ludzi i tym samym w zgodzie z naszym własnym życiem, warto zacząć od bycia miłym dla samego siebie!

Czy ty już należysz do ludzi MIŁYCH DLA SAMYCH SIEBIE?

1 komentarz

  1. Aneta

    Sama prawda! Nie mam jeszcze 30 lat, ale wydaje mi się, że niewiele to zmieni, jeśli sama sobie nie zacznę nad zmianami pracować.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rogaliki jak we włoskim barze – chrupiące cornetti!

Jeśli chociaż raz spróbujesz chrupiącej skórki, miękkiego środka i pistacjowego nadzienia włoskich rogalików, uwierz mi, nie zapomnisz go do końca życia. Pamiętam jak w 2019 roku w trakcie mojego służbowego pobytu na Sardynii Giuseppe poczęstował mnie takim właśnie...

TIRAMISU – przepis Mammy Siciliany

TIRAMISU – prawdziwy włoski przepis z kuchni Mammy Siciliany czyli mojej sycylijskiej teściowej. Puszysty krem, lekki i słodki.

Dzień Świętej Łucji, czy 13 grudnia to najkrótszy dzień w roku?

Dzień, w którym obchodzone jest wspomnienie św. Łucji, jest także dniem astronomicznego „zatrzymania się Słońca”.